IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stołówka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Grenlandia

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/08/2014
Age : 24

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro Sie 27, 2014 10:39 am

- ...et dimitte nobis debita nostra... - mruczała gorączkowo pod nosem, wtulając się w pielęgniarza. Już dawno nie miała takiego ataku. Jedyne, co była w stanie czuć, to paraliżujący strach. Choć była niewierząca, błagała w myślach Boga, by to już się skończyło.
Dobrze wiedziała, że są tutaj tylko we trójkę, ale nic nie mogła poradzić na to, że te postaci były takie realistyczne i przerażające. Było ich dziesiątki, jak nie setki i jakimś cudem mogły pomieścić się na stołówce.
~ Niezłą imprezkę tutaj zorganizowałaś.
I na domiar złego, pojawił się najgorszy z nich wszystkich. Serius, syn Asmodeusza. Wraz z jego wejściem, cała reszta demonów po prostu zniknęła.
~ Ale już koniec. Możesz się bawić tylko ze mną, jasne?
Dość już, stop!
Nie sądziła, że to pomoże. A jednak - białowłosy demon zaśmiał się cicho i odszedł, rzucając do jej stóp urwaną rękę jakiegoś trupa. Nivi przełknęła ślinę, kiedy na przedramieniu rozpoznała tatuaż jej taty - krzywą kotwicę, która wedle niego była najpiękniejsza na świecie i wara, kiedy ktoś myślał inaczej.
- Gnojek - pokręciła głową, wyraźnie się uspokajając i przenosząc swoje zainteresowanie na Matthiasa.

_________________
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 17/08/2014

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro Sie 27, 2014 11:08 am

Zdziwił się (chociaż to mało powiedziane) gdy dziewczyna się w niego wtuliła. Mimo to przytulił ją i uspokajająco pogłaskał po plecach.
- Spokojnie...Nie ma się czego bać...- jednak zaraz potem doszedł go ten wrzask. Odwrócił głowę w kierunku Duńczyka. Pięknie. Zbzikował. Niestety Nivia wciąż mocno go trzymała więc nie miał jak do niego podejść. - Matthias. Tu nic nie hałasuje. To tylko omamy. Spokojnie. - z chęcią by mu teraz coś podał, ale nie miał jak.
- Gnojek? - spojrzał zdziwiony na dziewczynę, która nagle się uspokoiła. Jeśli nie zwariuję w tej robocie to będzie cud Jeszcze raz ją pogłaskał po plecach i ostrożnie ją puścił. Chyba jej przeszło...Na razie. Teraz skupił sie na Duńczyku. Tylko ni cholery nie wiedział co mu jest. On tu nie był od leczenia, a od pomaganiu w leczeniu! Gdzie ci lekarze gdy są potrzebni? Sprawdził sobie szybko kieszenie szukając telefonu. Pięknie. Zostawił go w dyżurce.
Powrót do góry Go down
Dania

avatar

Liczba postów : 39
Join date : 27/01/2014

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro Sie 27, 2014 12:48 pm

Jakie omamy? Czy on siebie słyszy? To jest zbyt głośne na omamy!
Matthias podkurczył nogi pod siebie, głowę wsadzając między kolana.
-Wyłączcie to..!- krzyknął płaczliwie i zaczął bujac się w przód i w tył.
Zaraz zwariuję. A może już zwariowałem?
Chłopak doskonale zdawał sobie sprawę ze swojego żałosnego położenia. Niby wszyscy starali się mu pomóc, bo wiedzieli, co jest dla niego "lepsze". Ale czy tak było naprawdę? Gdyby pozwolili mu się napic, wszystko byłoby w porządku. Nie uchlałby się w trzy dupy jak jakiś schapany na wódę dzieciak, tylko parę kieliszków. No chociaż jeden. I już byłoby w porządku. Nie mdlałby, nie gryzł warg, nie popadał ze skrajności w skrajnośc. Ale nie. Oni nie dadzą mu alkoholu. Bo to złe i niezdrowe. I tak jest już wrakiem człowieka, więc co mu szkodzi?
Kiedy chłopak już zamierzał krzyknąc ponownie w akcie rozpaczy, wszelkie dźwięki ucichły. Dosłownie wszystkie. Nawet jego serce tak głośne przed chwilą umilkło, jak gdyby w ogóle przestało bic.
Matthias zamarł.
Umarłem?
Spróbował wziąśc oddech. Zachłysnął się powietrzem.
Dobra, wciąż żyję.
Podniósł głowę trochę uspokojony, lecz kiedy zobaczył dwie postacie na przeciwko siebie, przykleił się do ściany.
-Ekhm... Kim jesteście?- zapytał zdziwiony, rozglądając się po sali- I co ja tutaj robię? Przecież byłem w kiblu...
Powrót do góry Go down
Grenlandia

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/08/2014
Age : 24

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro Sie 27, 2014 1:23 pm

Obserwowała Duńczyka w milczeniu, ściskając coraz mocniej maskotkę. Nie wiedziała, co się z nim dzieje. Tak jakby... też słyszał jej demony? To przecież niemożliwe, one istnieją tylko w jej głowie. Chyba że ona albo on mają moc telepatii albo coś w tym guście.
O czym ja myślę?
Kiedy ten zaczął panikować, podeszła do niego i wyciągnęła do niego rękę. Nie pierwszy raz spotyka się z osobą tracącą wspomnienia. Uśmiechnęła się przyjaźnie.
- Jestem Nivi, a to pan Finek, pielęgniarz. Jesteś tutaj od dłuższego czasu, ale możesz tego nie pamiętać przez swoją chorobę. Ale nie martw się, kiedyś to minie. Ja też jestem chora. A poza tym, to znamy się z dzieciństwa, pamiętasz? - mówiła nieco nieskładnie, ale to przez to, ze nie była pewna, czy na Matthiasa to "zadziała". W końcu przy jego miksie chorób i przez stan, w którym teraz się znajduje, może wyniknąć wszystko. I może równie dobrze rzucić się na nią i udusić. Jest w końcu większy i na pewno silniejszy od Tino.
Nie, na pewno tego nie zrobi.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stołówka   

Powrót do góry Go down
 
Stołówka
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Parter-
Skocz do: