IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala główna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Lis 02, 2013 10:18 pm

No nie mogła. Był naprawdę powalający. Aż miało się ochotę go przydusić!
Zaraz potem narodził się mały... problem. Opowiadać mogła, oj tak. Nawet to lubiła - była kilka razy w życiu u dziadków na wsi i widziała zwierzęta. Szczególnie lubiła świnki, co jest dość dziwne... bo oprócz tego, że śmierdzą, to często są agresywne. Mogłaby truć o jej kochanej Julii, ale rysować... nigdy nie potrafiła rysować, szło jej to koszmarnie. Wolała śpiewać, pisać - cokolwiek, byle nie rysunek. Ojć, chyba obudziły się kompleksy.
- A może ty mi narysujesz? - poprosiła uprzejmie.
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Lis 02, 2013 10:23 pm

-Dobrze!-oczy zabłysły mu jak dwie latarnie wypełnione zaufaniem. Mężczyzna usiadł i zaczął bazgrolić na kartce papieru. Najpierw pojawił się koślawy domek potem drzewo i przy użyciu białej kredki trzy białe chmurki z nogami (jedna miała dwie, druga trzy a trzecia pięć) potem narysował trzy różowe kółka i do nich narysował kończyny i pyszczki i wziąwszy brązową kredkę nabazgrał świnkom kałużę błota natomiast w okół trzech chmurek narysował trawę. -Podoba się pani?-Spytał z miną radosnego dziecka.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Wto Sty 28, 2014 1:21 pm

Lekarz wszedł do pomieszczenia. Pod pachą niósł czarną teczkę wypełnioną różnymi papierami, którą zabrał ze sobą z gabinetu. Miał wolniejszą chwilę, więc zgrabnym ruchem rozpuścił sobie włosy. Zaczął rozglądać się po pomieszczeniu w poszukiwaniu wolnego miejsca. Wykrzywił się, nie było tu zbyt czysto. Może dla normalnego człowieka jak najbardziej, ale nie dla niego. Muszę pomęczyć jeszcze ordynatora o ten remont - pomyślał.
Wtedy zauważył przebywające tu towarzystwo. Podszedł do nich powolnym, jednak dosyć pewnym krokiem.
Arthur? Tak miał na imię? - zmarszczył nieznacznie brwi, kiedy zobaczył blondyna - Tak mi się wydaje, nigdy nie mogłem zapamiętać jego imienia.
Spojrzał na kartkę, którą ten się zajmował. Francis był wyczulony na sztukę, jednak tego za bardzo nie mógł tak nazwać.
- Jaki ładny rysunek! - powiedział z uśmiechem. W końcu nie może mu wyznać, że jest brzydkie. Jakby się tak bliżej przypatrzeć... Może jeszcze by uszło - Chyba lubisz rysować, co?
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Sty 29, 2014 1:22 pm

-Nie lubię. Ale pani Ykaterina mówiła że chce bym narysował to narysowałem.-podskoczył radośnie tuląc do siebie kartkę. Szczęśliwy jak prosię w błocie.-A pan to kto?-spytał mrugając i wpatrując się uważnie w Francisa.
-Może lekarz?-podrzuciła mu ciut złośliwie trójka.
-O!!- zaklaskał w ręce.-Jest pan lekarzem prawda, prawda?-wpatrywał się w niego oczekując odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Sty 29, 2014 7:28 pm

Mężczyzna zdziwił się lekko zachowaniem chłopaka, ale tego nie okazał.
- Nawet jeżeli nie lubisz, to wychodzi ci to całkiem nieźle. I tak, masz rację, jestem lekarzem - powiedział z lekkim uśmiechem i pokiwał głową.
Odłożył teczkę na blat, potem wyciągnął z niej chusteczkę i zaczął wycierać siedzisko i w sumie wszystko naokoło. Nie wiadomo kto tutaj wcześniej siedział lub cokolwiek robił, więc lepiej nie ryzykować. Zwinnie wyczyścił miejsce i na nim usiadł. Chusteczkę wyrzucił do kosza, który akurat stał obok. Potem wpadła mu do głowy myśl, że ręce też ma brudne, więc z tym też wypadało zrobić porządek. Tak też zrobił, jednak sięgając do teczki stwierdził, że musi dokupić więcej chusteczek.
W sumie nie wiedział czemu się tu przysiadł, ale i tak nie miał nic lepszego do roboty, więc co mu szkodzi.
- A ty jesteś Arthur, tak? - zapytał dla pewności, by potem nie walnąć większej gafy. Nigdy nie miał zbytnio pamięci do imion. Jak na razie chłopak wydawał się całkiem spokojny i mile nastawiony, była to miła odmiana od pacjenta, z którym niedawno skończył terapię.
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Sty 29, 2014 7:57 pm

Przyglądał mu się zaciekawiony jego zachowaniem.
-Ale z pana czyścioch!-zaklaskał radośnie w ręce siadając po drugiej stronie.-I tak jestem Arthur.-zaczął bujać się na krzesełku.
-Przestań zrobisz sobie krzywdę!-powiedział nagle nagłos i natychmiast zaprzestał.
-A pan lubi rysować?-spytał po chwili mrugając jakby nigdy nic.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Sty 29, 2014 9:48 pm

- Tak, czyścioch... - przytaknął. Już nie chciał tego komentować, według niego to zachowanie jest jak najbardziej naturalne. Porządek powinien być zachowany w każdej chwili, przecież to takie oczywiste!  Zauważył walające się naokoło kredki, więc zaczął układać je odpowiednio kolorami - Arthur. Podoba mi się to imię - wyznał szczerze, ale powiedział to nieco ciszej - Naprawdę ładne. I tak, lubię rysować, można to tak ująć - zamyślił się przez chwilę - Wiesz, mogę ci nawet powiedzieć, że kiedy byłem młody to wygrywałem wiele konkursów i moje prace były na wystawach.. Ale to stare dzieje, nie ma co tego wspominać - w tym momencie wykonał niestaranne wzruszenie ramionami, jak to paryżanie mają w zwyczaju  - Takie tam, zwykłe hobby, nie przywiązywałem do tego większej wagi.
Długopisy były ułożone już równo i po kolei. Wyciągnął z kieszeni kolejną już z rzędu chusteczkę i wytarł dłonie. W końcu bez tego nie mogło się obyć.
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Czw Sty 30, 2014 2:22 pm

Przyglądał się uważnie jak Francuz układa. Wydawało się że go nie słucha.
-A narysował by pan coś dla mnie?-spytał mrugając.-W końcu rysowania się nie zapomina!- znów zaklaskał w ręce. Znów spojrzał na kredki i podrapał się w brodę.-A pan jaki kolor lubi tak naj?-zadał kolejne pytanie patrząc w jego stronę.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Czw Sty 30, 2014 4:21 pm

- Hmm, w sumie czemu nie. Tak szczerze to często rysuję, kiedy nie mam nic lepszego do roboty - wyciągnął ze swojej teczki swój całkiem spory notes. Miał w nim już trochę szkiców, ale większość była nieskończona. Często przechodziła mu wena, ale po jakimś czasie wracała, wtedy je finalizował. Wziął leżący na stoliku ołówek, przed użyciem wytarł go chusteczką, i zaczął nakreślać linie. Od czasu do czasu spoglądał na twarz Arthura.
- Mój ulubiony kolor? Nie mam jakiegoś konkretnego - zamyślił się - Nawet lubię błękitny - Dodał jednak po chwili. Teraz wykonywał ręką krótkie linie, przy czym mocniej przyciskał ołówek - Ale wszystkie kolory są piękne. Trudno wybrać ten najpiękniejszy. - nakreślił ostatnią kreskę , po czym uśmiechnął się do siebie i pokazał dla chłopaka rysunek - I jak ci się podoba?
Narysował jego portret, a co mu tam. Jedynie pomniejszył mu trochę brwi, ale nie aż tak bardzo. W każdym razie - był do rozpoznania. Takie szkice wykonywał nadzwyczaj szybko, między innymi dlatego wielu ludzi było pod wrażeniem.
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Czw Sty 30, 2014 6:55 pm

-A ja lubię różowy! Jest śliczny. Szczególnie jeśli rysuje się motylka...-zaczął mówić gdy nagle spojrzał na szkic Francuza. Patrzył na niego chwilę z dziwną miną.-To ja!- jego twarz rozjaśnił uśmiech. Od taka dziecinna radość gości mu na twarzy-Pan mnie narysował! Ale fajnie! A rysuje pan jeszcze innych pacjentów?-spytał. W tym pytaniu kryła się lekka powłoka egoizmu, gdyż Anglik bardzo chciał usłyszeć odpowiedź przeczącą. Chciał zostać wyróżniony na tle innych. Z resztą jak każde dziecko.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pią Sty 31, 2014 12:19 pm

- Różowy... ładny kolor - wziął do ręki kredkę tego koloru - Pasuje do motylków, chociaż osobiście jeszcze takich nie widziałem - na narysowanych włosach blondyna naszkicował zarys owada, po czym podał mu kartkę i odłożył równiutko ołówek i kredkę - Tak, to ty. Cieszę się, że ci się podoba - odwzajemnił uśmiech, po czym oparł brodę na dłoni - I nie, zwykle nie. Raczej zajmuję się problemami pacjentów, niż ich rysowaniem. Ogółem niewiele szkicuję ludzi, bardziej pasjonuję się krajobrazami i innymi tego typu rzeczami. - spojrzał na niego uważnie - A czemu pytasz? - zapytał zainteresowany.
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pią Sty 31, 2014 12:59 pm

Anglik teraz puchł z dumy. Pan lekarz narysował go. Pan lekarz nie rysuje innych pacjentów. Więc Arthur musi być wyjątkowy. Arthur jest wyjątkowy. Jest wyjątkowy jak różowy motylek.
-Tak jakoś...- odparł patrząc na szkic. Jego spojrzenie powędrowało na kredki.-A mogę go pomalować?-zapytał z nadzieją w zielonych ślepiach. Tak bardzo tego chciał.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pią Sty 31, 2014 10:01 pm

Francis jeszcze przez dłuższą chwilę na niego patrzył. Następnie wyciągnął z teczki mały, czarny notesik. W sumie miał takich kilka, tylko każdy służył mu do czegoś innego. Zapisał w nim kilka krótkich zdań, po czym szybko go zamknął i schował. Cieszył się, że trafiają mu się takie ciekawe 'przypadki'. Między innymi dlatego wybrał ten zawód.  
- Jasne, nie krępuj się. Ładnie kolorujesz, więc nie widzę w tym problemu - Czemu miałby się nie zgodzić? A niech chłopak ma trochę rozrywki, ucieszy się. Było widać, że miał na to wielką ochotę.
- Ogółem nie wiem czy cię poinformowano, ale zostałem twoim lekarzem prowadzącym - posłał mu kolejny uśmiech - Liczę na udaną współpracę. Szczerze mówiąc, to jestem całkiem zadowolony z tej decyzji. A ty? Co o tym myślisz?
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Lut 01, 2014 12:10 pm

Złapał za jedną z kredek i zaczął malować. Koniuszek jego języka postanowił się wydostać na zewnątrz ust by Anglikowi łatwiej było nie wyjść za linię. Co prawda to była tylko teoria, ale Arthur święcie wierzył, że uda mu się dużo mniej razy wyjść poza linię.
-Naprawdę?-spytał zaskoczony na chwilę przerywając malowanie.-Ale super!!-radośnie zabujał głową i wrócił do rysowania. Nagle jego twarz zrobiła się poważniejsza a ruchy kredki bardziej staranne.
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Lut 01, 2014 6:24 pm

//Francuzowi robiło się cieplej na sercu, gdy widział uradowaną twarz chłopaka. Dzięki niemu miał ochotę się uśmiechać. Dlaczego tak było? Sam do końca nie umiał odpowiedzieć na to pytanie, ale podobało mu się. Z uwaga przyglądał się, jak ten stara się równo pokolorować rysunek.
- Nieźle ci idzie - pochwalił go. Starał się, wiec pozytywna uwaga była jak najbardziej na miejscu. W ten sposób sprawi mu jeszcze trochę radości.
Już na początku zauważył, ze Anglik zachowuje się dosyć dziecinnie jak na swój wiek. Zupełnie jakby był małym chłopczykiem w ciele dorosłego. Francis zapragnął przejrzeć jego akta, jakieś dokumenty. Jeszcze nie miał okazji tego zrobić, a teraz przecież go nie zostawi. W jego głowie na gromadziło się wiele pytań - Na jaka chorobę dokładnie cierpi? Czy często zdarza mu się mówić do siebie? Czy zmiana osobowości następuje gwałtownie, czy stopniowo? Tak wielu rzeczy chciał się o nim dowiedzieć.. Ale przecież jego samego o takie rzeczy nie zapyta. Miał wrażenie, że niedługo ciekawość zeżre go od środka. Musiał wytrzymać. Czerpał przyjemność z samego przebywania z Anglikiem, wiec dał rade wytrzymać.
- Naprawdę. I wiem ze "super", pomyślałem o tym tak samo - dalej się przyglądał staraniom blondyna - Bardzo się cieszę.
Powrót do góry Go down
Francja

avatar

Liczba postów : 60
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Lut 01, 2014 8:42 pm

Francis poczuł wibracje telefonu. Szybko wyciągnął go z kieszeni i spojrzał na wyświetlacz. Ordynator? - zmarszczył brwi i przeczytał sms'a. Miał sprawdzić, co się dzieje na holu. Westchnął cicho, wziął teczkę do ręki i wstał.
- Wiesz, muszę iść. Ordynator mnie o coś poprosił. Weź te rzeczy i przyjdź do mojego gabinetu, pozałatwiam sprawy i tam przyjdę - poczochrał mu włosy i szybko wyszedł. Musiał sprawdzić co się dzieje. [z/t]
Powrót do góry Go down
Anglia
Dziwne
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 08/08/2013
Age : 27

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Lut 01, 2014 9:59 pm

Anglik malował zaskakująco starannie. Uważnie wpatrywał się w kartkę i dopiero gdy skończył pozwolił sobie na wybuch radości. Ewidentnie czwórka pozwoliła sobie trochę porysować.
Ta szybko jednak przeminęła gdy doktor wyjął telefon. Arthur przeczuwał, że w raz z wiadomością na nim ich spotkanie się skończy. Przeczucie go nie myliło. Gdy Francuz oznajmił że musi iść, zielonooki zrobił smutną minkę i trochę opuścił głowę.
Jednak słysząc gdzie ma się udać aż mu się oczy mu pociemniały. Arthur bał się gabinetów. Słyszał od innych pacjentów o różnych rzeczach, które dzieją się za drzwiami. I wcale nie są one miłe. Jednak mimo to pokiwał głową.
-Dobrze panie doktorze.- jego ton był pokorny. Ewidentnie się bał.
Gdy lekarz się oddalił zaczął zbierać kredki, mazaki i ołówki i układać je w pudełkach. Spojrzał na podartą kartkę. Ją wyrzucił ale pokolorowany szkic lekarza złożył wraz ze swoim obrazkiem. Powolnym krokiem ruszył w stronę gabinetu o wypolerowanej tabliczce.
[z/t]
Powrót do góry Go down
http://kassica15.deviantart.com/
Polska
Niedotykajka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Lut 05, 2014 7:38 pm

Gdy tylko drzwi do sali zamknęły się za nimi puścił jego rękę i odsunął się gwałtownie. Zaklął głośno, podszedł do najbliższego fotela i opadł na niego ze skwaszoną miną.
- Totalnie co teraz zrobimy? Tak jakby cały plan nam się sypnął. Pewnie ten gość nas wydał, to było totalnie do przewidzenia - odchylił głowę do tyłu i zamknął oczy, wyglądał na naprawdę mocno zirytowanego.
Przetarł powieki zaciśniętymi w pięści dłońmi i westchnął głęboko - było jasne, że dzisiaj już nie uciekną. A na dodatek prawdopodobnie będzie musiał spędzić wieczór z Norwegiem, na co zupełnie nie miał ochoty, ale jeśli nie pójdzie z nim czytać, to Francis zacznie coś podejrzewać.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 61
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Lut 05, 2014 8:31 pm

Askelowi ciężko było dostrzec w sytuacji problem. Co prawda wiedział, że nie udało im się wykonać wcześniej założonego planu, ale teraz nie mogli nic na to poradzić. Nie widział swojej winy w proszeniu Matthiasa o pomoc.
Poparzył za Feliksem. Sam na razie nie siadał.
- Możemy spróbować jutro. - Zaproponował spokojnym głosem. - Razem z moimi przyjaciółmi. Będzie nas więcej.
Nie miał pojęcia, że Feliks może nie wiedzieć o istnieniu magicznych stworzeń. Przynajmniej Norweg będzie się pewniej czuł w otoczeniu wytworów swojej wyobraźni.
- Moi przyjaciele nam pomogą. Prawda?
Zwrócił się do trolla, który unosił się gdzieś po jego boku, ze strony przeciwnej, niż siedział Feliks.
Powrót do góry Go down
Polska
Niedotykajka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Lut 05, 2014 9:59 pm

-Totalnie nie bądź głupi, jutro też nam się pewnie nie uda, pewnie nie zostawią nas samych! Cholera jasna, a tak dobrze szło... - posłał mu niechętne spojrzenie. - Jacy twoi przyjaciele? Totalnie kogo chcesz jeszcze w to wmieszać? Już wystarczająco kłopotów inni nam narobili. Im więcej ludzi będzie w to zaangażowanych, tym totalnie gorzej. - przeniósł spojrzenie na miejsce, w które patrzył Norweg i zmarszczył brwi, ale nie skomentował, blondyn już wcześniej unikał patrzenia na niego, więc po prostu stwierdził, że teraz znowu to robi.
Feliks zaczął się zastanawiać, czy próby ucieczki mają jakikolwiek sens. Znaczy się, gdyby tylko dostał szansę, zwiałby stąd jak najszybciej. Chodziło raczej o uciekanie z Askelem - nie był pewien, czy przez niego ich nie złapią. Chłopak nie potrafił zrozumieć wielu rzeczy, a z jeszcze innych w ogóle nie zdawał sobie sprawy - to bardzo niepokoiło Łukasiewicza. Jakby nie patrzeć, są teraz wspólnikami, a jak jeden z nich zrobi coś lekkomyślnego, drugi również będzie miał problemy, a on wolałby nie podejmować współpracy z kimś nierozumiejącym zagrożenia i konsekwencji, jakie mogą ich czekać.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 61
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Lut 05, 2014 11:15 pm

Askel nigdy nie był sam, więc to nie stanowiło problemu. Nie wiedział, czemu Feliks się tak gorączkuje.
- Moi przyjaciele nie są ludźmi. - Powiedział tonem, jakby to była najzwyczajniejsza w świecie rzecz. Wyciągnął dłoń do trolla, a zielonawa mgiełka od razu zdawała się zacząć do niej przymilać, jak pies do ręki pana. - Pomogą nam.
Nie wiedział, w jaki sposób mieliby to zrobić, ale przecież do czegoś mogą się przydać, choćby ostrzegać o nadchodzącym niebezpieczeństwie w postaci personelu szpitala.
Feliks miał przed sobą osobę, która nie dość, że nie potrafiła oceniać ryzyka, to jeszcze bardziej polegała na własnych chorobliwych wymysłach niż na realnych osobach. Jeśli ucieczka im się uda kiedykolwiek... to będzie cud.
Powrót do góry Go down
Polska
Niedotykajka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Czw Lut 06, 2014 11:27 pm

Polak postanowił nie komentować urojeń swojego towarzysza, nie była aż tak niemiłą osobą, by śmiać się bądź patrzeć w dziwny sposób na osobę chorą. Jakby nie patrzeć, sam nie był zdrowy, więc jakie miał prawo do kpienia z cudzych problemów?
- Słuchaj Askel -zaczął bardzo spokojnie i powoli. Zrobił dość długą pauzę. - Twoi ekhm... Twoi przyjaciele chyba nie za bardzo będą mogli nam pomóc. Wiesz, tak generalnie, to totalnie nie będą zbyt przydatni, tym bardziej, że ja ich totalnie nie widzę, wiesz... Totalnie musimy wymyślić coś innego, jeśli chcemy uciec, o ile dalej tego chcesz. Bo chcesz, prawda? - głos miał dość niepewny. - I... Tak generalnie wiesz, w jakie problemy możemy się totalnie wpakować, nie?
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 61
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pią Lut 07, 2014 2:50 pm

Askel był tu właśnie po to, by z urojeń się wyleczyć. Ciężko jednak było, gdy zamiast zacząć słuchać lekarzy, wolał uparcie tkwić przy swoich trollach, wróżkach i huldrach.
- Widzisz ich. - Zaprzeczył, równie spokojnym i opanowanym głosem. Rzadko mówił inaczej. - Wszyscy ich widzicie.
Jak większość osób ze schizofrenią, i on próbował tłumaczyć sobie to, że nikt nie chce przyznać mu racji co do istnienia magicznych stworzeń. Najłatwiejszym było uznać, że reszta po prostu kłamie, by wpędzić go w gorszy nastrój.
Porzucił temat ucieczki i ewentualnych kłopotów. Miał teraz ważniejszy problem, to znaczy niewiarę Feliksa.
- Zobaczysz go, gdy rzuci tobą o ścianę...?
Powrót do góry Go down
Polska
Niedotykajka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 12/08/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pią Lut 07, 2014 3:22 pm

Pokręcił głową nieco zrezygnowany, wyglądało na to, że trzeba na jakiś czas odłożyć rozmowę o ucieczce. Łukasiewiczowi nie za bardzo podobała się perspektywa wyprowadzania Norwega z błędu. Nie miał bladego pojęcia, jak mógłby go uświadomić, że nie ma żadnych szans na zobaczenie jego wymyślonych przyjaciół. Pokręcił głową ze smutnym uśmiechem.
- Askel ja totalnie naprawdę ich nie widzę. Tak generalnie to nie ma szans, żebym ich zobaczył, zrozum... I totalnie raczej wątpię, żeby któryś z twoich przyjaciół był wstanie rzucić mną o ścianę... Totalnie usiądź wreszcie, porozmawiamy czy coś.
Szczerze mówiąc, Feliks nie za bardzo miał ochotę na rozmowę z kimkolwiek, ale zbyt dużego wyboru nie miał. Niby mógł spławić swojego kolegę, ale bał się, że jego lekarz może zacząć coś podejrzewać, a nie chciał pakować się w jeszcze większe kłopoty.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 61
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pią Lut 07, 2014 4:11 pm

Gdyby Askel wiedział, że jego towarzystwo jest męczące, sam by odpuścił. Niestety dla Feliksa, nie zdawał sobie z tego sprawy.
Norweg zmarszczył delikatnie brwi i zacisnął usta. Przy jego zwyczajowym braku mimiki mógł wyglądać na wręcz... wzburzonego. Jakby sam chciał rzucić Feliksem o ścianę, gdyby był do tego zdolny.
Skinął na trolla, a ten pod postacią zielonej mgiełki znalazł się zaraz za Felkiem i złapał go za ramiona.
- Co teraz? - Zapytał, unosząc lekko brwi. - Wciąż go nie widzisz?
Skrzyżował ręce na piersi. Czuł wyższość nad Polakiem. Nie chciał robić mu krzywdy, ale jeśli tylko tak mógł udowodnić istnienie trolla... gorzej, że nie wiedział jeszcze, że w taki sposób nic nie udowodni, bo troll nie istnieje.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala główna   

Powrót do góry Go down
 
Sala główna
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Sala operacyjna
» Sala lekcyjna nr 2
» Sala segregacji
» Neuschwanstein - Sala Tronowa
» Sala przesłuchań

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Parter-
Skocz do: